Szczególnie Polecamy
Trzebież - Świnoujście - Kopenhaga - Trzebież
Cena: 749 PLN
Termin rejsu: 2010-10-21 - 2010-10-24
Najbliższe Rejsy
Wodospady Rzeki Krka i Błękitna Grota
Sibenik - Kastela
Cena: 1200 PLN
Termin rejsu: 2010-09-11 - 2010-09-18
Błękitna Grota, wodospady Rzeki Krka, malownicza sceneria Dalmacji Północnej
Kastela - Sibenik
Cena: 1200 PLN
Termin rejsu: 2010-09-18 - 2010-09-25
Riwiera Makarska i Twierdza na Hvarze.
Kastela - Kastela
Cena: 1200 PLN
Termin rejsu: 2010-09-18 - 2010-09-25
Najbliższe Szkolenia
Manewrowanie jachtem na silniku
Cena: 320 PLN
Termin szkolenia: 2010-09-25 - 2010-09-26
Manewrowanie jachtem na silniku
Cena: 320 PLN
Termin szkolenia: 2010-10-02 - 2010-10-03
Rejsy
Lofoty i lodowiec Svartisen
Bodo – Reine – Å – Vaeroy – Rost – Svartisen – całodniowy trekking wzdłuż lodowca – Bodo
[T 01]
Przekroczymy także północne koło podbiegunowe. Powyżej tego miejsca latem słońce w ogóle nie zachodzi. Możecie więc śmiało powiedzieć szefom, żonom i wszystkim, których zostawiacie w kraju, że jedziecie na jednodniowy rejs :-)
Na jacht zaokrętujemy się w Bodo. Jest to duży ośrodek norweskiego rybołówstwa i zarazem najbardziej wysunięte na północ miasto Norwegii, do którego dociera kolej. Posiada miły port jachtowy z pełnym zapleczem sanitarnym. Główną atrakcją miasta jest muzeum lotnictwa zawierające bogate eksponaty. Muzeum zajmuje dwa olbrzymie hangary. W pierwszym zgromadzono liczną kolekcję samolotów wojskowych, szczególnie tych używanych w rejonach polarnych, np. w trakcie II wojny światowej. Drugi zawiera kolekcję samolotów cywilnych oraz ratowniczych. W skład muzeum wchodzi także stara wieża kontroli lotów, skąd można podziwiać panoramę miasta i okoliczne fiordy.
Wprost z Bodo wypłyniemy ku tak zwanej „ścianie Lofotów”, czyli górom wyrastającym z morza. Lofoty to norweski archipelag ok. 80 skalistych wysp, w tym wielu bezludnych, leżących za kołem podbiegunowym. Strome góry, zbudowane z twardych skał magmowych (granitów i sjenitów), tworzą widoczną z daleka tzw. ścianę lofocką. Na urwistym klifowym wybrzeżu mieszkają liczne ptaki wodne: maskonury, nurzyki, głuptaki i mewy. O uroku Lofotów decydują również Rohrby – czerwone domki rybaków, którzy korzystają z niezwykle bogatych łowisk dorszy. Każdego roku w okresie od stycznia do kwietnia tysiące tych ryb przybywają tu na tarło.
Zwiedzanie archipelagu rozpoczniemy od miasteczka Reine. Oferuje ono przyzwoity port z toaletami i natryskami. Aby w pełni docenić piękno tego zakątka świata należy wspiąć się na okoliczny szczyt, z którego można podziwiać panoramę Lofotów oraz zatoki, nad którą leży Reine. Wracając do portu warto przyjrzeć się po drodze lokalnym statkom wielorybniczym stojącym w porcie. Łatwo je rozpoznać po działkach z harpunami na dziobie i specjalnych bocianich gniazdach do poszukiwań wielorybów. W sklepie można kupić lokalne przysmaki, takie jak mięso wieloryba lub suszone dorsze.
Z Reine pożeglujemy na południe do jednej z osad rybackich, która ma najkrótszą na świecie nazwę Å. Jest to ostatnia litera w norweskim alfabecie, a Å jest ostatnim miastem Lofotów, do którego dochodzi asfaltowa droga. To taki swoisty „koniec świata”. Znajdziemy tu piękne muzeum starego rybołówstwa, malownicze domy rybackie na palach, żerdzie do suszenia dorszy oraz wyśmienitą piekarnię, gdzie wypieka się lokalne smakołyki.
Kolejnym celem naszego rejsu jest wyspa Vaeroy. By do niej dopłynąć będziemy musieli pokonać cieśninę Moskenstraumen. Krzyżują się tu prądy płynące z dwóch stron archipelagu Lofotów. Powoduje to interferencję fal i powstawanie olbrzymich wirów, uznawanych za jedne z największych na świecie. Zjawiska nie są groźne dla jachtów tak dużych jak nasz, ale wyglądają bardzo interesująco. Będzie to także wspaniała okazja by poćwiczyć klasyczną nawigację na wodach pływowych. Miejsce to zostało odkryte przez Pyteasza z Massali podczas wyprawy na daleką północ. Wizja wiru zdolnego pochłonąć wszystko była tak sugestywna, że w średniowieczu nanoszono go nawet na mapy jako przestrogę dla żeglarzy. Po zacumowaniu w porcie na Vaeroy, wybierzemy się na wycieczkę na szczyt wyspy. Można stąd podziwiać majestatycznie wyrastające z morza strome zbocza całego archipelagu Lofotów.
Z Vaeroy pożeglujemy do najniżej położonej części archipelagu. Jest to skupisko 365 maleńkich wysepek szkierowych zwane Rost. Ludzie zamieszkują na kilku największych z nich, połączonych ze sobą mostami. W przeciwieństwie do innych wysp Lofotów jest tu całkowicie płasko. Najwyżej położony punkt wysepek wznosi się tylko 12 metrów nad poziom morza. Wyspy posiadają bardzo łagodny mikroklimat i dlatego są zamieszkiwane przez największe w Norwegii kolonie ptaków. Latem szacuje się, że w okolicach Rost gniazduje około 1,5 mln ptaków różnych gatunków. Znajdziemy tu petrele, głuptaki, mewy, rybitwy, nurzyki oraz oczywiście maskonury.
Wypływając z wyspy Rost pożeglujemy w kierunku północnych fiordów i ukrytego pośród nich wspaniałego lodowca Svartisen. Jest to drugi co do wielkości lodowiec Norwegii. Dopłyniemy fiordem prawie do czoła lodowca, zacumujemy przy pływającym pomoście w Engen i stamtąd udamy się na wycieczkę do lodowcowego jęzora. Chętni mogą wspiąć się także znakowanym szlakiem do schroniska przy lodowcu. Leży ono na wysokości 1.100 metrów nad poziomem fiordu. Rozciąga się stamtąd niesamowita panorama na cały lodowiec. Do wzięcia udziału w trekkingu nie potrzeba specjalistycznego sprzętu, wystarczą buty z twardą podeszwą. Nie wędrujemy bezpośrednio po lodzie, więc wyprawa jest bardzo bezpieczna.
Na koniec pożeglujemy z powrotem do Bodo, skąd samolotem wrócicie do domów.
Na Skróty
- Rejsy Zawisza Czarnym
- Nowe wyprawy na Horn i Antarktyde
- Turystyczne rejsy w Chorwacji
- Kursy manewrowania jachtem na silniku
- Kursy na sternika jachtowego
- Cyklady, Wyspy Jońskie, Kreta - rejsy turystyczne po Grecji
- Warsztaty nawigacyjne w Warszawie i Krakowie
- LIstopadowe spotkanie Kaphornowców
- Jesienny rejs na żaglowcu Kapitan Głowacki
- Staż na wodach pływowych
Pamiętnik Hornowca
Napisz do nas
Dodaj do ulubionych
Dla uczestników
Co zabrać na rejs
Wróć